Trzecia lekcja z Teatrem Wielkim, czyli…

…czego nie widać?

W progach naszej szkoły znowu pojawili się artyści z Teatru Wielkiego w Poznaniu. Tym razem można było podziwiać umiejętności charakteryzatorskie pani Agaty Bródki, która w ciągu 45 minut zmieniła nie do poznania twarze Inez, Agaty i Adama. O specyfice przygotowywania spektakli opowiadał natomiast solista Teatru Wielkiego, kontratenor, pan Tomasz Raczkiewicz. Prędko oczarował młodą publiczność, o czym świadczyła wszechobecna cisza. Artyści przywieźli ze sobą kostiumy teatralne. Udało się nawet jednego z uczniów przebrać w strój osiemnastowiecznego magnata. Nowy wizerunek chłopaka w połączeniu z peruką sprawił, że niczym niewyróżniający się z pozoru uczeń, przemienił się nagle w księcia z bajki!

Teatr jednak to nie tylko odpowiednia charakteryzacja, piękne stroje, ale także tysiące rekwizytów potrzebnych do tego, aby przedstawienie zostało zrealizowane. Można było na przykład w czasie spotkania dotknąć chleba, na widok którego ślinka ciekła – jednak dla bezpieczeństwa własnych zębów lepiej było smaku nie sprawdzać osobiście. Pojawiła się też latarenka, która wewnątrz kryła pełgający płomyk; to kolejne oszustwo teatralne, gdyż w środku zamiast knota znajdowała się żaróweczka.

Trzecia lekcja teatralna wzbogaciła nas o nowe informacje i ukazała teatr z nieznanej wcześniej strony. Sama już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania, na którym wydarzy się coś niesamowitego. A wszystko to stanie się za sprawą najważniejszego w orkiestrze człowieka…

Paulina Grzesiak